Trwa ładowanie...

Jak prawidłowo rozmawiać z dziećmi o seksie?

Dla rodziców, to jedna z najtrudniejszych rozmów, jakie muszą przeprowadzić ze swoim dzieckiem. Jest jednak nieunikniona i wymaga od nich dobrego przygotowania. Jak rozmawiać z dziećmi o seksie? Podpowiada Monika Perkowska, psycholog i terapeuta dzieci i młodzieży.

Zobacz film: "Edukacja seksualna na Harvardzie"

Katarzyna Krupka, WP abcZdrowie: Rozmawiać czy nie rozmawiać z dziećmi o seksie?

Monika Perkowska: Oczywiście rozmawiać na tyle, ile mamy siłę. Niekiedy sami jesteśmy tak zawstydzeni, że taka rozmowa nam nie wyjdzie. Jednak jeśli zaczniemy od najmłodszych lat mówić, czym jest miłość, nie powinniśmy mieć problemu z rozmową z nastolatkiem. Nie chcemy, aby dziecko czerpało informacje tylko z internetu. Zdecydowanie lepiej kupić książkę przeznaczoną specjalnie dla dojrzewających osób, która fachowo odpowie na wszelkie pytania rodzące się w głowie dzieci.

Dlaczego rodzice wstydzą się rozmawiać ze swoimi dziećmi o seksie?

Wynika to z kultury, w której żyjemy i, wzorców nabytych z domów rodzinnych. Jeśli my jako dzieci byliśmy zawstydzani, gdy poruszaliśmy tzw. trudne tematy i gdy widzieliśmy rodziców zmieszanych tym tematem, to z całą pewnością seks będzie stanowił tabu. Niestety, w szkołach nadal rzadko rozmawia się otwarcie o seksie i dojrzewaniu, stąd kultura również nie pomaga.

Antykoncepcja to również nadal temat tabu?

Dojrzewanie zaczyna się szybciej niż dawniej, natomiast nie zauważyłam, aby inicjacja seksualna następowała znacznie wcześniej. Część młodzieży bardzo boi się kontaktów seksualnych, część decyduje się na pierwszy raz w późnym wieku nastoletnim, a część niestety w wieku bardzo wczesnym, np. czternastu lat.

Na decyzję może mieć wpływ środowisko rodzinne, rówieśnicze, szkolne i oczywiście aspekty kulturowe i religijne. Dzieci, które potrzebują bliskości, a długo jej nie otrzymywały, z wysokim prawdopodobieństwem dużo szybciej zdecydują się na bycie w związku i szybsze inicjacje seksualne.

Mam wrażenie, że antykoncepcja stanowi mniejszy wymiar tabu z powodu lęku rodziców o niepożądaną przez nich ciążę. Akurat o zakazach uprawiania seksu i antykoncepcji rodzice mówią chętniej, ale niestety brakuje w tym temacie szerszego kontekstu - czym jest miłość, jak rozpoznać gotowość na seks, co byłoby nadużyciem w seksie...

Dziecko nie powinno szukać informacji o seksie na własną rękę
Dziecko nie powinno szukać informacji o seksie na własną rękę

Kiedy w takim razie rodzice powinni rozpocząć ze swoimi dziećmi rozmowy o seksie? Zazwyczaj decydują się na to w ostatniej chwili, gdy mają już "nóż na gardle" to znaczy, np. dziecko po raz pierwszy wyjeżdża z przyjaciółmi wakacje.

Na pewno już dzieci w klasach I-III interesują się seksem i nazywają go "seksowaniem", warto już wtedy mówić o tym temacie swobodnie nazywając to miłością, czytając wspólnie książki dostosowane do wieku dziecka. Natomiast im starsze dziecko, tym bardziej powinniśmy poszerzać jego wiedzę na temat seksu. Nie warto udawać, że ten temat nie istnieje, nawet gdy pyta nas o seks przedszkolak. Chrońmy też dzieci przed pornografią, rozmawiając o tym wprost i tłumacząc, że prawdziwy seks nie wygląda tak jak ten udawany.

A co ze słownictwem? Podobno pszczółki i paróweczki są wciąż w modzie...

Niestety, język polski operuje albo infantylnymi albo zbyt wulgarnymi określeniami dotyczącymi seksu. Jednak warto używać słownika medycznego, powszechnego, ale nie wulgarnego. Oczywiście, że mały chłopiec powie, że ma siusiaka, ale już starszy powie, że ma penisa. Można też używać zwyczajowych określeń, od zawsze funkcjonujących w naszej rodzinie.

Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice podczas takich rozmów?

Najczęstszym błędem jest "pójście na żywioł" bez przemyślanego planu, co i jak chcę powiedzieć do dziecka. Wychodzi z tego prześmiewcza, wstydliwa sytuacja, gdy dziecko odwraca się na pięcie albo wygania nas z pokoju. Drugi błąd to udawanie, że tematu nie ma, ale jednoczesne żądanie od dziecka, aby nie zaszło w ciążę albo nie uprawiało seksu.

Czy to może odbić się na psychice dziecka?

Niestety, te błędy spowodują, że dziecko będzie szukało informacji na własną rękę, poczuje się nierozumiane i potajemnie, w dziwnych miejscach będzie eksperymentować. Jeśli nie czujemy się gotowi na rozmowę, po prostu kupmy dziecku właściwą lekturę i przyznajmy się, że dla nas to zbyt trudne rozmawiać o seksie, bo tak zostaliśmy wychowani. Lepiej powiedzieć wprost, co myślimy i czujemy niż udawać, że jesteśmy swobodni w tym temacie nagle, gdy dziecko jest nastolatkiem.

Czego nigdy nie wolno mówić podczas takich rozmów?

Na pewno nie warto stosować kategorycznych nakazów i zakazów wobec nastolatka, bo z dużą pewnością spotkają się one z buntem dla samej zasady buntu. Należy pomyśleć już dużo wcześniej o edukowaniu dziecka dostosowując treści do wieku - już małe dzieci pytają o ciało i seks. Warto mówić o seksie jako elemencie miłości, a nie tylko akcie seksualnym. To samo dotyczy bliskości i dowartościowania w rodzinie, które pozwolą dziecku nauczyć się stawiania innym granic, również w sferze seksualnej. Należy też tłumaczyć, że filmy pornograficzne nie przedstawiają prawdziwej miłości.

Unikajmy podrzucania prezerwatyw bez słowa komentarza - dziecko będzie się z tym źle czuło. Starajmy się, aby seks nie był tematem tabu, czymś nienormalnym w naszym domu. Oczywiście nie chodzi tu o to, by rozmawiać o szczegółach naszego życia seksualnego czy dziecka, ale wiedząc, że dziecko jest w stałym związku, warto szczerze i spokojnie porozmawiać o intymności. Dużym błędem rodziców jest pochopne ocenianie sympatii dziecka i komentowanie swojej pociechy, np. "Co się tak ubrałaś? Oby cię nikt nie zgwałcił" - niestety takie komentarze nadal są częstym elementem życia w rodzinie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza